salem

Wywiad z Salemem.

W niedawno napisanym przeze mnie artykule napisałem, że Salem planuje odejść z Garmory. Postanowiłem przeprowadzić z nim wywiad na ten temat.

Witaj. Na początku chciałbym Ci podziękować za to, że zgodziłeś się na udział
w tym wywiadzie, miło mi.
– Cześć. Nie masz za co dziękować. Popieram takie inicjatywy i jeśli jestem w
stanie, to raczej chętnie udzielam odpowiedzi na pytania, o ile oczywiście znam
na nie odpowiedź. 😀
Zaczynajmy. W Garmory pracowałeś przez ostatnie 8 lat, to duża część
twojego życia – uważasz, że było warto?
– Oczywiście, że było warto. Dzięki temu okresu studiów nie uważam, za czas
stracony, bo już wtedy pracowałem przy Margonem, zdobywając doświadczenie.
Później decyzja o przeprowadzce do Katowic była jedną z najlepszych decyzji w
moim życiu. To właśnie te 3 ostatnie lata nauczyły mnie najwięcej i stworzyły mi
wiele możliwości.
Co miałeś na myśli, gdy pisałeś, że decyzję o swojej rezygnacji poprzedziłeś
wieloma dniami przemyśleń i rozważaniami „za” i „przeciw” – jakie
argumenty były „za”?
– Pomimo, że staram się być osobą cierpliwą, zdarza mi się podejmować decyzje
impulsywnie. Od jakiegoś czasu myślałem nad swoją przyszłością. Nie można
przez całe życie tkwić w jednym miejscu. Garmory zawdzięczam bardzo dużo,
jednak najwyższa pora coś zmienić. Dużo myślałem nad tym, kiedy będzie
najlepszy do tego moment i wydaje mi się, że właśnie nadszedł. Argumentów za i
przeciw nie chciałbym podawać. To kwestie osobiste, a także wewnątrzfirmowe i
nie powinno ich się prezentować publicznie. Duże znaczenie dla mnie miało to,
aby w momencie mojego odejścia w firmie znajdowali się ludzie, którzy bez
problemu mnie zastąpią i poprowadzą projekt dalej. Nadszedł właśnie taki czas,
dlatego bez wyrzutów sumienia mogę szukać nowych wyzwań w innej firmie.
Co uznajesz w Garmory za najlepszą część pracy, a co za najgorszą?
– To bardzo trudne pytanie. W pewnym momencie doszedłem do etapu, że
napisanie jakiegokolwiek questa było dla mnie koszmarem. Napisałem ich do
Margonem ponad 100 i w końcu chyba się wypaliłem do tego stopnia, że nawet
teraz nie specjalnie chciałbym tworzyć questy. Najlepszej części pracy chyba nie
jestem w stanie wskazać. Generalnie najwięcej frajdy miałem za każdym razem,
gdy uczyłem się czegoś nowego. Czy to tworzenia tytanów, łaźni, czy też
organizowania takich promocji jak z CD Action. Praca na panelu też była ok, pod
warunkiem, że obsługiwało się zgłoszenia, które nie dotyczyły naruszeń
regulaminu i odwołań od kar. 🙂
Jak Ci się pracowało ze społecznością Margonem przez te wszystkie lata
(praca na panelu, konsultacje, dyskusje)?
– Myślę, że współpracę mogę ocenić pozytywnie, choć społeczność Margonem jest
bardzo trudna. Z jednej strony graczom bardzo zależy na rozwoju gry i chcą
pomóc tak bardzo, jak tylko są w stanie, a drugiej, możesz zostać zrównany z
ziemią za cokolwiek. 🙂 To bardzo trudne, gdy pracujesz ze świadomością, że cały
czas jesteś obserwowany. Zwłaszcza, że najczęściej komentowane są zmiany,
które się nie podobają i wiem, że to leży w naszej naturze, że raczej nie
chwalimy, ale jeśli coś jest nie tak, to wytykamy to palcem. 🙂
Jakie masz plany na najbliższą przyszłość? Skoro twoim hobby są gry
mobilne to czy masz zamiar związać się z firmą Gamesture, której
pracownikiem jest Zły Patryk?
– Tak, gry mobilne są tym, co aktualnie obok motocykli kręci mnie najbardziej.
Aktualnie pracuję nad swoim angielskim, przeprowadzam się do Krakowa i
spróbuję swoich sił w jednej z firm z Game Dev. A co do Gamesture, kto wie?
Może kiedyś? Nie mówię nie.
Czy zamierzasz dalej uczestniczyć w życiu Margonem (jako gracz)?
– Chciałbym, ale nie wiem czy mi się uda. Nie jestem w stanie przewidzieć, czy
będę mieć na to czas i czy będzie mi się chciało. Pracując przy Margonem po 8h
pracy już niespecjalnie chce Ci się grać. Do tego granie wiąże się też z zarzutami,
że kogoś faworyzujesz, albo że nieuczciwie wspomagasz swoją postać. Jeśli po
pracy będę mieć czas i przejdzie mi już zmęczenie związane z Margonem, to
chętnie pogram, chociaż raczej już na NI, bo chyba definitywnie się przestawiłem.
Co myślisz o przyszłości Margonem? Czy gra ma szansę na wzrost
popularności?
– Czasy świetności Margonem ma już za sobą. Trzeba pamiętać, że to gra, która ma
10 lat. Nie oznacza to jednak jej rychłego upadku. Myślę, że dopóki ekipa będzie
zgrana, Margonem będzie sobie dobrze radzić. Nie można też wykluczyć wzrostu
zainteresowania. Nie wiadomo, co się stanie, gdy NI będzie już dopracowany. Być
może jakaś akcja marketingowa zainteresuje młode pokolenie graczy. A może
wróci moda na gry retro? Nie wiadomo.
Kto przejmie twoje obowiązki w firmie?
– Szczerze mówiąc, nie wiem. Na pewno nie będzie to jedna osoba, a kilka. To
znaczy – poszczególne zadania zostaną oddelegowane dla bardziej doświadczonych
pracowników, a w firmie pewnie pojawi się jakiś stażysta, który dostanie od tych
pracowników jakieś mniej ważne zadania, aby się wdrażał. Tak, aby nikomu moje
odejście nie dostarczyło dodatkowej pracy, a równowaga pod względem ilości
obowiązków została zachowana.
Czy jest coś czego żałujesz w całej swojej karierze?
– Hm, aktualnie wydaje mi się, że język angielski mogłem ogarnąć wcześniej, to
absolutny must have w tej branży. Poza tym, raczej niczego nie żałuję.
Jak czułeś się w firmie i jak oceniasz atmosferę w niej?
– Bardzo dobrze. Poznałem w niej wiele fajnych osób, kontakty z niektórymi
pracownikami, którzy wcześniej odeszli utrzymuję do dziś. Pewnie nie raz będę
miło wspominać ten czas. Gracze, którzy mieli okazję spotkać ludzi z firmy na
targach pewnie podzielą moje zdanie, że to paczka fajnych, wesołych osób, z
którymi można pogadać nie tylko o Margonem.
Co sądzisz o obecnej sytuacji nowego klienta w Margonem i podejściu graczy
do niego?
– Jest trudna, bo stanowisko graczy z forum nie jest stanowiskiem całej
społeczności gry. Staram się rozumieć przeciwników NI. Nie podzielam też hurra
optymizmu zwolenników. Wielu graczy nie wchodzi na forum i nie wie, że coś
takiego jak nowy interface istnieje. Ludziom generalnie nie podobają się zmiany i
wolą pozostawać w swojej strefie komfortu, gdzie wszystko znają. Wprowadzenie
NI będzie bardzo trudne i wiąże się z wielkim ryzykiem. Ale jest równie wielką
szansą dla całego projektu, bo nie wyobrażam sobie Margonem za 10 lat opartego
o stary interface gry.
To już wszystko, dziękuję. Mam nadzieję, że jeszcze usłyszymy o Tobie w
branży gier. 🙂
– Raczej nie usłyszycie, bo moim celem nie jest sława. Ja po prostu chciałbym
robić dobre gry. Być częścią zespołu, który takie produkcje tworzy. Nie
potrzebuję propsowania czy fejmu. Chcę aby gry, przy których będę pracował
sprawiały ludziom frajdę, wciągały ich i dawały maksymalną radochę. Reszta nie
ma dla mnie większego znaczenia. O to chodzi w grach, aby był „fun” czyż
nie? 🙂 Pozdrowienia!

kypcio

Wywiad z Kyphenem – Co nie tak jest z nowym interfejsem?

Tak jak obiecałem, wywiad dotyczący nowego interfejsu. Myślę, że ciekawszego gościa byłoby ciężko znaleźć, miłej lektury!

 

Eukill

Cześć Kyphen! Cieszę się, że zgodziłeś się udzielić nam wywiadu.

Kyphen

Witaj Eukill, również się cieszę, że zostałem do tego wybrany

Eukill

Nie ma sprawy, jesteś obecnym dowódcą Legendary Crew i byłeś osobą, z którą najbardziej chciałem go przeprowadzić. To może na początek… Powiedz kilka słów o sobie.

Kyphen

Na imię mam Kuba, mam 16 lat i interesuję się sportem, na który niestety ostatnio mam mniej czasu… Lubię też podróżować, jakieś dalsze wycieczki rowerowe jeśli jest odpowiednia pogoda. W kręgu moich zainteresowań od pewnego czasu jest również Margonem co można zauważyć po mojej aktywności w grze.

Eukill

W porządku! Jak pewnie się domyślasz, bardzo chciałem przeprowadzić z Tobą wywiad ze względu ostatnich wydarzeń na mordorze. Obaj dobrze wiemy jak wygląda ten serwer… W każdym razie, słyszałem, że nowy interfejs to totalna pomyłka i wielu z Was ma zamiar z tego powodu kończyć grę, to prawda?

Kyphen

Tak, stworzyliśmy tam naprawdę świetną ekipę, sam dobrze wiesz, pewnie gralibyśmy dalej gdyby nie ten interfejs, jak widać ludzie rozchodzą się na stare światy skąd przybyli, ale to nie oznacza, że nigdy nie wrócimy na Mordor.

Eukill

Tak wiem, grało się naprawdę fajnie, pomijając kilka aspektów związanych z samym zarządem tego świata, ale do tego nie ma już co wracać. W każdym razie – powiedz mi co w tym interfejsie tak bardzo Was odstraszyło? Według mnie wygląda on naprawdę fajnie, do tego ten pełny ekran…

Kyphen

Interfejs jest świetny. Mimo, że na początku byłem przeciwny o czym sam dobrze wiesz, to po wprowadzeniu zaczęło mi się to podobać, świetnie rozbudowane klany w różne bonusy, wygodny sposób na robienie umiejętności (wyszło na to, że są beznadziejne, jedynym plusem w nich jest to, że można robić je np. na expowisku), zniechęciło mnie to, że odczytanie przebiegu walki jest wręcz niemożliwe, ponieważ miejsce na przebieg jest naprawdę małe, do tego ten czat… Mniejszego chyba nie dało się zrobić, interfejs ma wiele niedopracowań, chociażby to, że gdy walczę tropicielem i chcę użyć umiejętności działającej na mnie takiej jak leczenie ran to nie mogę, ponieważ nie widać mojej postaci. Jeszcze jednym i chyba najgłówniejszym powodem, który mnie zniechęcił jest to, że w klanie pojawiła się niska aktywność gry, samotna gra nie ma sensu, zwłaszcza, że dookoła są różni ludzie…

Eukill

Co do samych umiejętności wydaje mi się, że te robienie ich w każdym miejscu jest jedynie na czas testów, a po wypuszczeniu oficjalnie NI wrócimy do starego systemu. Okno walki, dla mnie też to obecne jest porażką, mimo naprawdę rewelacyjnych screenshotów, które dostawaliśmy przed jego wprowadzeniem. Jak myślisz, czy jeżeli administracja od nowa się nim zajęła biorąc pod uwagę sugestie graczy i naprawiła kilka małych bugów – dałoby się na tym grać?

Kyphen

Wydaje mi się, że tak. Interfejs jest całkiem fajny, ale ma według mnie 2 minusy, czyli czat i walka, które wszystko psują, wydaje mi się, że gdyby coś z tym zrobili to Legendary Crew nadal byłoby ”żywym” klanem na Mordorze, bo wbrew pozorom jak ma się podobną ekipę to naprawdę da się tam grać.

Eukill

Osobiście nie grałem za dużo na NI, ale z moich obserwacji wynika, że tylko walka i sam czat wymagają poprawek, chociaż, jeżeli mam być szczery… Zrobiłbym to po prostu od nowa, w zupełnie inny sposób, naprawdę, już obecne okno walki jest dużo lepsze i bardziej dynamiczne (heheherbata). Od siebie życzę Wam wielu sukcesów w grze jak i w życiu prywatnym. Mimo wszystko radzę Wam nie zaprzestawania gry na tym świecie, bo administracja ślepa nie jest i z pewnością widzi jak wielki hejt jest na obecny interfejs. No chyba, że interfejs nie jest jedynym powodem Waszej decyzji. Jestem święcie przekonany, że walka zostanie zmodernizowana, bo naprawdę mimo świetnej całości, z tym oknem walki, gry sobie nie wyobrażam.

Kyphen

Dokładnie, największy hejt jest na walkę i czat, może próba zrobienia od nowa interfejsu nie byłaby zła, ale niektóre rzeczy z aktualnego można zostawić bo są wykonane świetnie, zgadzam się, że obecne okno walki jest bardziej dynamiczne. Ja Tobie również życzę samych sukcesów, liczę na to, że uda nam się gdzieś znów zagrać, a póki co ostateczna decyzja jeszcze nie padła, ale nie liczyłbym na cud, interfejs prawdopodobnie zostanie jaki jest, raczej nie zmienią na stary, taka była już informacja.

Eukill

Dzięki! Co do samego robienia od nowa, nie miałem na myśli całego interfejsu a jedynie okna walki, reszta według mnie jest całkiem okej. Ja jeszcze raz dziękuję Ci za wywiad. Chciałbyś kogoś pozdrowić?

Kyphen

Również dziękuję za to, że mogłem wziąć udział w wywiadzie. Oczywiście chciałbym pozdrowić Ciebie, cały klan Legendary Crew oraz Hortus Glorię z Katahhy.

Link do profilu Kyphena: https://www.margonem.pl/?task=profile&id=3472009

Legendary Crew: https://www.margonem.pl/?task=clanpage&id=2&w=mordor