Postanowiłem zacząć z grubej rury, nie będziemy się bawić przecież w opisywanie po kolei wszystkich możliwych przedziałów. Jak wiadomo, tytani (wbrew nazwie i umiejętnościom) są przeciwnikami, których można pokonać samemu. Coś, co dawniej byłoby niemożliwe, dziś znajduje się na forum w „Niezwykłych przypadkach w Margonem”. Dziś zajmiemy się kwestią Zabójczego Królika – tytana z 70. poziomem.

Próbowało już wielu. Czas pokazał, że najlepiej radzą sobie z Królikiem tancerze ostrzy, ale da się go pokonać równie dobrze paladynem i wojownikiem. Fakt, że tego samego dokonał pewien tropiciel, zmusił mnie do skupienia się na 83. poziomie. Wykorzystałem moją obecność na najmniej zaludnionym serwerze prywatnym do zdobycia porządnego zestawu przedmiotów legendarnych. Prawdę mówiąc, nie zakładałem, że kiedykolwiek pokonam go sam; chciałem testować łowcę w PvP, głównie z magami. Pewnego dnia wszedłem do gry, znajdowałem się akurat tuż koło respu Zabójczego Królika. Nie miałem nikogo do pomocy, więc postanowiłem zabić się na nim i pójść na Tolloki. Ku mojemu olbrzymiemu zdziwieniu, szło mi znakomicie – zabrałem mu 20%, podskoczyło mi ciśnienie. 30%, cios specjalny, dotyk, dotyk. 50%, byłem wręcz w szoku. Udało mi się zostawić Królikowi około 40%, nie mając ani aktywnych umiejętności (równie dobrze mógłbym go bić szybką walką), ani błogosławieństwa z podwójnym leczeniem, ani specjalnie przemyślanego wtedy ekwipunku. Mając później trochę doświadczenia, udało mi się prawie go pokonać, zostawiłem mu bowiem 16%. Miałbym przypieczętowane osiągnięcie, gdyby nie uleczył się pod koniec walki 2 razy po 10%. Tyle w ramach wstępu, zajmijmy się konkretami.

Co warto wiedzieć przed rozpoczęciem prób?
Na pewno to, że bardzo niewielu graczy próbowało pokonać tego tytana łowcą. Być może 2 lub 3 graczy w Margonem (w tym ja) rozważało taką możliwość, aktualnie wiem o jednym, który próbuje i się nie poddaje, rekordowo dobił do 8%. Jeśli chcecie tego dokonać, macie niewiele czasu. Wprowadzenie NI lada dzień (zależnie od woli zarządcy Waszego serwera), być może wspomniany łowca pokona samodzielnie Królika, być może tytani zostaną tak po prostu wzmocnieni. A może nawet mi uda się zdobyć wraz ze znajomym drugie Bambosze (pierwsze, niestety, poszły w eter przy usuwaniu postaci) oraz zbroję ze Złego Przewodnika i wrócę do prób? Druga rzecz: ekwipunek, który będzie Wam potrzebny do pokonania Królika, raczej średnio nadaje się do PvP. W walce z tytanem liczą się głównie bonusy; szczególnie, że łowca nie imponuje umiejętnościami, nie może też przerywać ciosów specjalnych.

Umiejętności.
Należy dobrać je tak, żeby mieć jak najwięcej ciosu krytycznego, 50% uniku i szybkość ataku większą, niż SA Zabójczego Królika. Optymalne i możliwe do uzyskania wartości to 25-28% ciosu krytycznego, 50% uniku i około 12 SA. Moje umiejętności oraz zestawy ekwipunku (w których prawie zabiłem Zabójczego Królika) podam Wam później.

Ekwipunek i jego dostosowywanie.
Oczywiście, że najlepiej jest się wyposażyć w najlepsze legendy eventowe z przywracaniem życia, 2 dotyki, 2 klątwy; może jakaś fizyczna osłona? Mój zestaw (a właściwie: zestawy) prezentował się następująco: http://www.naszemargo.pl/zestaw.php?eq=352i29i916i5838i6300i5833i967, na zmianę Obręcz z Goplany, gdybym posiadał błogosławieństwo z Dotykiem Anioła. Dalej: http://www.naszemargo.pl/zestaw.php?eq=352i29i350i5838i314i5833i967. Ten wydaje się dość oczywisty i uniwersalny, ale to właśnie z nim po raz pierwszy biłem sam Zabójczego Królika i miałem nawet niezłe wyniki. Planowałem też taki: http://www.naszemargo.pl/zestaw.php?eq=244i33i916i5838i314i5833i967, jednak nie zdążyłem zdobyć hełmu przed usunięciem postaci z Astrai. Testowanie takiego zestawu zostawiam Wam. Jeśli posiadacie wspomniane błogosławieństwo, macie nade mną przewagę. Ważne, żeby w ekwipunku znalazły się 2 dotyki i 2 klątwy, można pokombinować z odrzutem, naprawdę się przydaje. Nie wiem, jak wyglądałaby sytuacja, gdybym posiadał pierścień z Orlicy (fizyczna osłona), coś takiego: http://www.naszemargo.pl/zestaw.php?eq=352i33i916i5838i5867i5833i967? Do tego błogosławieństwo i… Właściwie sam jestem ciekaw, czy przypadkiem to nie jest najlepszy wybór. W każdym razie, najwięcej prób zaliczyłem z pierwszym zestawem, jest w miarę łatwy do zdobycia. Zanim ktoś zarzuci mi, że chyba żartuję z tymi Bamboszami – na Astrai, gdzie z 32 graczy musiałem zachęcić kilku do regularnego bicia Królika, udało mi się zdobyć w niecałe 2 miesiące przy nieregularnym biciu ponad 3 pary butów. Tak, to cud.

Na dziś to tyle. Nie wykluczam (wręcz zakładam), że w następnym poradniku poświęcę trochę miejsca na dokończenie tego tematu. Pokonanie łowcą samemu tytana rzuciłoby nowe światło na tę dziś nieco niedocenioną profesję i uczyniłoby maga jedyną profesją, która nie radzi sobie z „solowaniem” tytanów. Załączam jeszcze zestaw umiejętności oraz link do mojego postu: http://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=157262&ps=153#post33329134, http://scr.hu/0sac/itos5 do pokombinowania. Celowo bez energii, bo po co marnować. Polecam jednak spróbować pobawić się umkami i dostosować je do podwójnego ciosu; w razie ataku specjalnego, zawsze większa szansa na klątwę. Powodzenia!