Ciężkie pióro #1

 

W c… Dużo. #Poprawność_polityczna_Mordy 😉

Tyle czasu minęło od momentu, w którym chciałem zacząć pisać felietony o Margonem. Ciągły brak czasu na to, priorytety i marginalizacja potrzeby spełniania się, wypluwania z siebie słów, cóż. Przez te kilka lat które poświęcone grze, udało mi się z absolutnego „nołnejma” wskoczyć na stanowisko zarządcy świata prywatnego i zagrzać miejsce na kilku ciekawych privach. Dobra, nie będę się tutaj lizał po jajkach. Chcę Ci kochany opowiedzieć o czymś, co boli mnie w serduszko jak nadepnięcie na klocek lego… No może nie aż tak, ale ciągle daje mi o sobie znać. „Prywatność” światów prywatnych. Cream della cream problemów na privach.

W sumie… Do czego ja się tutaj przywalam? Przecież wszystko jest super. Mamy serwer na który trafiają zesłańcy(nie zawsze tak było!), mamy serwer na który trafiają upadające światy, mamy w końcu Unię, która była moim marzeniem z czasów gdy rządziłem na Prosperity. Rozmówki światów prywatnych, które zaproponowałem w 2013. Pamiętna rekrutacja na 1000 osób. Ludzie pukali się w głowę „Haku! Co ty najlepszego chcesz odwalić! Cały Badzior chcesz przyjąć?!”, a ja twardo stałem przy tym, że praktycznie publiczny serwer „prywatny” ma prawo zaistnieć i dobrze się mieć. Miałem wizję pro elo Mordoru, heh. Poniekąd się myliłem, a w pewnych kwestiach miałem rację. W wielkiej rekrutacji na 1000 osób, zostało przyjęte ok 150 osób, z których część nadal gra na serwerze. Wnioski? Da się wyselekcjonować tyle osób, by finalnie mieć +1.2 k postaci na serwerze i ciszę w temacie z karami, ale jest to mrówcza praca i wymaga sporego zaangażowania kilku światłych osób… Wolontariuszy jak to już w Margonem bywa. Okazuje się po głębszych obserwacjach, że zarządca jest kukiełką, istnym politykiem muszącym grać pod publikę, a władza jest w rękach ludu. Coś jest nie halo.

Nabrałem na to wszystko nowej perspektywy, wielu się z nią nie zgodzi, może ktoś przytaknie, ale… Serwery prywatne to utopia, idea, coś nierealnego. Do czego ja się tutaj przywalam? Ano, na przykład do tego, że wszystkie serwery są upchnięte na jedno forum. Jasne, super, ułatwia to pracę moderatorowi, mamy tematy dla zarządców, każdy może zajrzeć co się nowego odwala na innym serwie, ale… No właśnie… Czy o to w tym chodziło?

Czy nie miało być tak, że jeśli powstaje serwer XYZ, to na tym serwerze WŁAŚCICIEL, a nie jakiś tam zarządca(to brzmi jakby ta osoba tylko była od podawania wody kaczkom… Namiastka władzy, iluzja), to on może powiedzieć bez obaw „PAŃSTWO TO JA!”? Tak Margonem reklamowało serwery, pamiętam to dobrze.

A zatem:

  • Prywatność? Brak!
  • Własność? Brak!
  • Władza? Brak!

Jak to władzy brak? Przecież może sobie zmienić exp na x5! Tak, a ty możesz zmienić sobie Polsat na TVN, no pan i władca do Kota Wafla! Z perspektywy czasu zauważam jakie to zabawne. Jaką piękną iluzję stworzyliśmy. Wszystkie przedmioty, konta, postacie, są własnością Garmory. Wszystkie serwery prywatne są własnością Garmory. Dobrze, tak załatwili kwestie prawne, pochwalam. Ale czy ten wielki nadzór nad ŚP jest konieczny? Po co to wspólne forum? Nie da się wcisnąć osobnych działów na forum? Jednego działu dla Zarządców(sic!)? Pozwolić na wyłączenie run z lootów? Loterii na eventach? Ba! Idźmy dalej! Dać światom prywatnym absolutną dowolność co do rozgrywki! Herosi co 5 minut! Pozwolić im na zniknięcie ze statystyk i rankingów serwerów. Wywrotowe idee tutaj przedstawiam. Jakbym chciał prowadzić krucjatę o nic, walczyć z wiatrakami. Nie jesteście w stanie Garmory odpuścić światom prywatnym nowego interfejsu? O! Nacisnąłem na odcisk chyba? Jak tam droga tworzenia? Jak tam artefakty? W felietonach pluje się jadem, a ja trafiam nim w wasze rany nim się zagoją.

Wszystko czego trzeba, to poluzowanie cugli światom prywatnym i pozwolenie im na faktyczną prywatę, może i na przeklinanie w prywatnym dziale na forum, a co! Komu to by szkodziło?

Piękna idea, co nie? Nierealna? Świat do testów też brzmiał nierealnie i stąd mam nadzieję, nie zgasła ona nigdy, lecz ostatnie czasy dolały jej oliwy. W końcu! Nareszcie coś się dzieje w Margonem. Wkopano w ziemię kamień milowy, coś lepszego od DoRGu. Teraz pozostaje mi czekać na oddanie realnej władzy zarządcom światów prywatnych. Wiele wymagam? No powiedz mi w komentarzu, wiele wymagam?